🇳🇴✨ Zajęło mi kilka miesięcy, by Tobie wystarczyły 2 tygodnie.
Sep 13, 2026 12:13 pm
Jak to się w ogóle stało, że zaczęłam zgłębiać kwestię norweskiej wymowy i stworzyłam własną metodę jej nauczania, korzystającą z ćwiczeń logopedycznych?
W 2022 i 2023 roku prowadziłam sporo kursów grupowych na poziomie A1 i A2. Zauważyłam wtedy coś, co zaczęło mnie mocno zastanawiać: zarówno osoby, które uczyły się wcześniej samodzielnie, jak i te, które trafiły do mnie po kursach u innych nauczycieli, miały problemy z wymową, a szczególnie z samogłoskami.
W tym samym czasie zaczęłam korzystać z pomocy logopedy, żeby odciążyć moje narządy mowy, które były przeciążone od ciągłego mówienia na lekcjach.
I wtedy połączyłam kropki.
Zdałam sobie sprawę, że część ćwiczeń, które zalecono mi, może pomóc także moim kursantom rozgrzać i uelastycznić narządy mowy w taki sposób, żeby móc ułożyć je w dotąd nieznane pozycje potrzebne do wyartykułowania norweskich głosek.
Czyli zamiast po prostu mówić „spróbuj powiedzieć tę głoskę jeszcze raz", zaczęłam szukać sposobu, jak fizycznie przygotować aparat mowy do jej wymówienia.
Dzięki temu latem 2023 roku ruszył kilkutygodniowy grupowy kurs wymowy ze spotkaniami raz w tygodniu. Za część logopedyczną odpowiadała Jolka @mowka_sztuka, a za część norweską ja.
Okazało się jednak, że żeby usprawnić kurs, potrzebne są nagrania ćwiczeń, dzięki którym uczestniczki będą mogły ćwiczyć również w domu.
I właśnie to zaprowadziło nas do nagrania Kursowyzwania: Norweskie samogłoski.
To kurs, który pozwala Ci pracować samodzielnie, we własnym tempie, przez zaledwie kilka do kilkunastu minut dziennie.
Co mówią osoby, które już zrobiły Kursowyzwanie?
Kurs jest zbudowany tak, żeby przeprowadzić Cię przez wszystkie norweskie samogłoski w 14 dni.
Nie musisz jednak robić tego w 14 dni. Możesz rozłożyć pracę na dłuższy czas, wracać do ćwiczeń i powtarzać je wtedy, kiedy potrzebujesz, bo dostęp do kursu masz dożywotnio.
I właśnie dlatego uważam, że 47 zł za taki kurs to naprawdę niewiele.
To mniej więcej tyle co kawa i ciastko w kawiarni😉 Tyle że zamiast zniknąć po jednym popołudniu, kurs zostaje z Tobą na zawsze i możesz wracać do niego tyle razy, ile chcesz.
Ostatnio jednak jeden komentarz w mediach społecznościowych uświadomił mi coś jeszcze.
Tak niska cena może sugerować… mikro-efekty.
A ja wiem, ile pracy, wiedzy i doświadczenia włożyłyśmy w stworzenie tego kursu.
Dlatego przeanalizowałam wszystkie za i przeciw i postanowiłam podnieść jego cenę.
Od wtorku Kursowyzwanie: Norweskie samogłoski będzie kosztować 97 zł zamiast 47 zł.
Czyli ponad dwa razy więcej.
I nadal uważam, że to bardzo mało, szczególnie jeśli porównamy tę cenę z indywidualnymi konsultacjami ze mną i Jolką, które kosztowałyby Cię nawet 8 razy tyle.
Dlatego jeśli od jakiegoś czasu czujesz, że wymowa powstrzymuje Cię przed swobodnym mówieniem w języku norweskim, ale nie masz czasu na długie kursy to właśnie z myślą o Tobie powstało to kursowyzwanie!
Kilka minut dziennie. 14 dni. Wszystkie norweskie samogłoski. I ćwiczenia, do których możesz wracać bez ograniczeń.
A jeśli chcesz kupić je za 47 zł, masz czas tylko do jutra. Od wtorku cena wynosi 97 zł.
Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, lub wolisz zapłacić tradycyjnym przelewem odpisz na tego maila.
Pozdrawiam cieplutko,
Sara z @norweski_z_iskra